prezentuje
premierowe pokazy w każdej otwartej kuchni


piątek, 7 stycznia 2011

makaron ryżowy z krewetkami

Prolog
Proste, łatwe i przyjemne do jedzenia.

Obsada
3 garście makaronu ryżowego
kilka tygrysich krewetek na porcję
6 ząbków czosnku
nać pietruszki
sól, pieprz, oliwa
sos sojowy
sok z cytryny

Scena 1
Obrane ze skorupek krewetki marynuję w 2ch wyciśniętych ząbkach czosnku, sosie sojowym, soku z połowy cytryny soli i pieprzu. Odstawiam na min 15 min. 

Scena 2 
Na rozgrzanej oliwie podsmażam pokrojony w pasterki czosnek (4 ząbki) i po zrumienieniu wyjmuję. Następnie dodaję krewetki. Makaron zagotowuję i odcedzam. Na patelni łączę makaron z krewetkami, przyprawiam ciut solą, więcej pieprzem, dodaję pokrojone liście pietruszki i gotowe porcje posypuję uprzednio usmażonym czosnkiem.


sobota, 27 listopada 2010

jajecznica na wędzonce

Prolog
Pogodzone rozkłócone (żółtko z białkiem).

Obsada
kawałek wędzonej słoniny
duża cebula
6 jajek
sól, pieprz,
łyżeczka od herbaty oleju 
grzanki z razowca


Scena 1
Kawałek wędzonej słoniny pokroić w skwarki, smażyć na łyżeczce oleju.














Dodać grubo pokrojoną cebulę, smażyć do zrumienienia.














W kubku rozkłócić widelcem jajka, szybko wlać na patelnię i mieszać do ścięcia jajek.


środa, 24 listopada 2010

zupa z ciecierzycy

Prolog
Ciecierzyca to czarownica. Bywa sucha jak gnat. 
Gdy puchnie, jej przeznaczeniem jest zabłysnąć w zupie.

Obsada 
szklanka ciecierzycy 
włoszczyzna (marchew, pietruszka, cebula, por, cebula, seler)
2 liście laurowe, kilka kulek ziela angielskiego
1,5-2 litrów wody
sól, pieprz, oliwa

Scena 1
Na noc (oraz dzień w pracy) odstawiam szklankę ciecierzycy namoczoną w wodzie. Zagotowuję wywar z
warzyw doprawiony do smaku. Namoczoną ciecierzycę wraz z płynem dodaję do zupy i gotuję (30-45 min) do miękkości (pozwalam jej się lekko rozpaść). 



Na sitku odcedzam ciecierzycę, przelewając wywar warzywny do drugiego garnka. Ziarna ciecierzycy miksuję, dodając stopniowo wywaru. Całość ma być gęsta. Tym razem zmiksowałam również marchewkę.

Scena 2 / Epilog
Zupę podaję polaną oliwą z zieleniną którą mam. Nam najbardziej smakuje z bazylią lub kolendrą. 


wtorek, 23 listopada 2010

ziemniaki z cukinią po rusku


Prolog
W moim domu "ziemniaki po rusku" jadło się bez cukinii, za to z cebulą i kiełbasą. Kiełbasy tego dnia nie było a naczynie okazało się za duże na porcję ziemniaków, które ugotowałam.
Obsada uwzględnia korekty ilościowe.


Obsada
10 dużych ziemniaków ubotowanych w mundurkach
1 średnia cukinia
ser pleśniowy
20 dag boczeku wędzonego
sól, pieprz, oliwa, oregano

Scena 1
Ziemniaki gotuję w mundurkach, gdy przestygną obieram je i kroję w grube talaki.  Cukinie kroję w krążki, rozkładam na talerzach, każda stronę traktuję solą i pieprzem, odstawiam na co najmniej na 15 min.  Na patelni rozgrzewam odrobinę oliwy i podsmażam boczek pokrojony w paski. Naczynie do zapiekania lekko smaruję oliwą. W osobnym naczyniu (garnku) warzywa łączę z boczkiem i jego wytopionym tłuszczem, mieszkam (także rękoma). Grubo posypuję oregano, mieszkam ponownie. Trochę solę. Wykładam na naczynie do zapiekania. W palcach kruszę ser, którym posypuję danie.


Scena 2/Epilog
Do piekarnika nagrzanego do 220st.C wstawiam naczynie na 15 min, następnie podnoszę temperaturę do 240st.C oraz kratkę w piekarniku na najwyższą półkę i zapiekam wierzch.


piątek, 5 listopada 2010

tapasy

Prolog
Gdy upał od kaloryfera doskwiera, zimna przystawka bar otwiera,
śledzia dziś u mnie nie znajdziecie, bo Hiszpania króluje wszędzie.

 






Obsada:
cząstki camemberta obtoczone w prażonym sezamie
cząstki camemberta obtoczone w płatkach migdałowych
młode ziemniaki w mundurkach z koperkiem
marchewka, ogórek (bez skórki) cykoria, kolorowa papryka
oraz dip z jogurtu greckiego z solą i oregano (zdj.poniżej)
oliwki
oliwa, ocet balsamiczny




Obsada:
kostki z sera feta obtoczone w:
- ziołach prowansalskich
- słodkiej papryce
- oregano & bazylii
- majeranku



wtorek, 26 października 2010

spagetti pomidowowo - krewetkowe

Prolog
Krewetki to specjalność eM, sos pomidorowy to jego pamiątka z wakacji we Włoszech. 
Relacja z drugiej ręki.


Obsada:
kolorowy makaron
krewetki koktajlowe
5 pomidorów (obranych)
2-3 ząbki czosnku
oliwa, sól, pieprz, oregano
świeża bazylia
starty parmezan


Scena 1
Makaron gotujemy wg przepisu.
eM na patelni rozgrzewa olej, podsmaża czosnek (pokrojony w plasterki), który po zrumienieniu zdejmuje. Ja w tym czasie parzę pomidory, obieram je ze skórki oraz wykrawam środki. Pomidory kroję na mniejsze kawałki nad garnkiem, czasami rozdrabniam je widelcem.
Następnie pomidory trafiają na patelnię, gdy rozdrobnią się pod wpływem ciepła, eM dodaje krewetki (uprzednio rozmrożone). Przyprawia sos do smaku solą, pieprzem i oregano po czym dobrze go odparowuje. Potem dodaje bazylię, miesza raz i łączymy...

Epilog   
Gotowy sos, gotowy makaron. Łączenie w tym przypadku jest odwrotne. Makaron do salaterki, sos na makaron. Łączenie na patelni odpada. Na czym polega magia tego pomidorowego sosu ? Ma on swoją neapolitańską historię, która po tylu latach go obciąża. 

poduszka z grzybami i kaszą


Prolog
Grzyby to nie ryby ....Poduszka w nowej obsadzie.

Obsada:
300-500g grzybów (podgrzybki)
pół pęczka pietruszki
1 duża cebula
2 łyżki oleju Carotino
2 torebki ugotowanej kaszy jaglanej
sól, pieprz,
opakowanie ciasta francuskiego

SCENA 1
Na rozgrzanym oleju  przysmażam cebulę pokrojoną w grube kawałki (uwaga: barwi na żółto), po czym zdejmuję ją z patelni. Następnie przysmażam (już) na oliwie grzyby pokrojone w duże kawałki. Lekko solę aby odparowały wodę. Przyprawiam pieprzem i pietruszką, jeśli potrzeba ponownie solę (do smaku). Łączę z przygotowaną wcześniej cebulą oraz ugotowaną kaszą.


SCENA 2
Ciasto francuskie wykładam na papier do pieczenia. Tutaj użyłam tańszego, w płatach. Spód: każdy z płatów lekko wałkuję, po czym nakładam na siebie dłuższą ścianką, tak aby jeden nachodził na drugi. Lekko dociskam widelcem, dla pewności. Na wierzch wykładam kaszę z grzybami, zostawiając z każdej strony miejsce. Na wierzch kładę płaty ciasta, tak samo przygotowane jak spód.Wierzch smaruję lekko oliwą i posypuję mielonym pieprzem.

Epilog
Poduszkę piekę 15 min w piekarniku nagrzanym do 200stC. Na ostatnie 10 min podnoszę temperaturę do 220stC. Poduszka jest syta, dlatego dobrze sprawdza się podana sama, no oraz jako uzupełnienie zrazów od Teściowej :)