Prolog
Trochę tego, trochę tamtego i wychodzi coś fantastycznego...
Obsada:
kilka pałek kurczaka
3 ząbki czosnku
sól, pieprz
łyżeczka przyprawy piernikowej i jeszcze kilka szczypt
2 łyżeczki musztardy Dijon Maille
1 łyżeczka masła
1 szklanka wody przegotowanej
1 mała cebula (w piórkach)
3 kostki cukru
dużo zielonej pietruszki
brązowy ryż
olej rzepakowy
Scena 1
Pałki kurczaka przyprawiam solą, pieprzem i posiekanym ząbkiem czosnku oraz szczytami przyprawy do piernika. Odstawiam na kwadrans. Następnie, na rozgrzanym oleju podsmażam pałki z każde strony bez przykrycia dla zrumienienia i pod przykryciem dla podduszenia.
Scena 2
Kurczaka podlewam szklanką przegotowanej wody, tam aby do połowy mięso były zanurzane. Dodaje musztardę , łyżeczkę przyprawy piernikowej i łyżeczkę masła. Słodzę sos, kostkami cukru. Wrzucam pokrojoną w piórka cebulkę i całość duszę pod przykryciem do miękkości, czyli niecałe 10 minut. Na końcu dodaję pietruszkę.
Epilog
Dane podaję brązowym ryżem. Doskonałe z Pinot Noir (Special Reserve 2008)
premierowe pokazy w każdej otwartej kuchni
środa, 31 sierpnia 2011
niedziela, 3 lipca 2011
polski Drób w polskim Piwie z polskim Winem
Prolog
Polskie & Co, czyli polski drób w polskim piwie, podany z polskim winem oraz ...
Obsada
10 szt. podudzia kurczaka
kilka skrzydełek
piwo Łomża Niepasteryzowane (1 butelka, 330 ml)
330 ml zimnej wody
duża cebula
kilka ząbków czosnku
2 marchewki
1/2 cukinii
3 łyżki musztardy Dijon Mille
sól, oliwa
1 liść laurowy, 3 ziela angielskie
1i 1/2 łyżki śmietany 36%
kilka listków szałwii
1 szkl. mamałygi (kasza kukurydziana) na 1,5 szkl. wody + 1 kostka bulionowa
1 łyżka masła
butelka Pinot Noir 2009 Winnice Jaworek
Scena 1
W dużym garnku, o grubym dnie, na oliwie podsmażam czosnek pokrojony w talarki. Gdy się zrumieni, wyjmuję go. Na tłuszczu, partiami, podsmażam kurczaka z obu stron (nadmiar porcji wyjmując na półmisek). Dalej na tym samym tłuszczu podsmażam pokrojoną w średnie kawałki cebulę. Wlewam piwo, mieszam tak aby odkleić przysmażony tłuszcz z dna. Cebulę lekko solę i duszę. Następnie przekładam wszystkie kawałki kurczaka i chwilę gotuję. Dodaję taką samą ilość wody jak piwa. Układam kurczaka tak, aby zakryła go powierzchnia płynu.
Scena 2
Całość chwilę duszę w otwartym garnku, dodaję startą na tarce o grubych oczkach marchewkę i cukinię, dodaję listek laurowy i 3 ziela angielskie, przykrywam potrawkę i duszę na małym ogniu. Po 25-30 min gdy mięso odchodzi od kości, potrawkę solę (sporo) i dodaję 3 łyżki musztardy (próbuję i ewentualnie dodaję więcej).
Scena 3
Następnie odparowuję nadmiar płynu, zabielam śmietaną i tuż przed podaniem, dodaję posiekane listki szałwii.
Jako dodatek do potrawy wybieram kaszę. Na 1,5 szklanki wrzącej wody, dodaję jedną kostkę bulionową, na której gotuję 1 szklankę kaszy. Mamałygę gotuję na małym ogniu, ciągle mieszając. Gdy wsiąknie całą wodę, będzie gotowa (upewniam się próbą na ząb). Do gotowej kaszy wrzucam również kilka pokrojonych liści szałwii i dodaje łyżkę masła.
Epilog
Danie podaje z mamałygą oraz Pinot Noir 2009 z Winnic Jaworek
wtorek, 28 czerwca 2011
tort na piątkę
Prolog
Chętnie sernik na zimno, chętnie z mascarpone, koniecznie z owocami - a truskawki są jak znalazł. Biszkoptowy spód, serowa góra, truskawki, do tego świeczki .. i tort gotowy. Smakowita niespodzianka.
Obsada
deski:
1 szklanka mąki
1 szklanka cukru
4 jajka
trochę oleju rzepakowego
szczypta proszku do pieczenia
tortownica mała, 21 cm
pierwszy plan:
zaparzona z 2 torebek biała herbata Pickwick o smaku jaśminowo-pomarańczowym (smak delikatny, bez goryczy)
masa sernikowa z blogu Kwestia Smaku
czyli:
1 opakowanie serka mascarpone (500g)
śmietanka 30% (do ubijania)
5 łyżek cukru
(od reżyserki) tabliczka białej czekolady
Scena 1 (dzień 1)
Klasycznie jest tak: oddzielić żółtka od białek, białka ubić na sztywna pianę; żółtka zmiksować z cukrem do białości, do masy dodawać stopniowo przesianą mąkę z proszkiem, po łyżce oleju do uzyskania konsystencji pół gęstej śmietany, jednolitej masy. 180stC, 25 min
Czas naglił, przepis z głowy wyparował więc ręce poczyniły tak: jajka zmiksowałam do białosci z cukrem, dodałam stopniowo mąką przesianą z proszkiem i podlałam po kilka łyżek oleju. Piekłam w 180stC ok 35 min, sprawdzając po 20 min i każdych następnych 5 min upieczenie ciasta patyczkiem.
Scena 2 (dzień 2)
Spód upieczonego ciasta dzielę na pół. Wybieram część z górną, którą układam na talerzu wierzchem do dołu. Miękką część ciasta nasączam przestudzoną herbatą. Masy serowe przyrządzam w ten sposób:
(cytat) Serek mascarpone podzielić na 2 równe części. Do jednej dodać roztopioną i ostudzoną czekoladę
i wymieszać na gładką masę. Rozprowadzić na kruchym spodzie.
Śmietankę kremową ubić na sztywno razem z cukrem, następnie stopniowo (w 3 częściach) wmieszać do drugiej połowy mascarpone. Wyłożyć na czekoladowy spód.
Scena 3
Nożem rozsmarowuję masę również na brzegu ciasta. Wstawiłam tort na 40 min do lodówki (przykryty aluminiową misą). Dopiero po tej karencji udekorowała go pokrojonymi na 4 części truskawkami i listkami mięty.
Post scriptum
Tort przykryty aluminiową misą przetrwał w lodówce (w najchłodniejszej jej części,) całą noc i następny dzień do wieczora, bez uszczerbku na wyglądzie i smaku.
poniedziałek, 6 czerwca 2011
bananowe muffiny
Prolog
Ilość scen nie wskazuje tym razem na pracochłonność. Muffiny są banalne. Najdłużej wypada oczekiwanie na wydanie przez piekarnik!
Obsada
3 dojrzałe banany
2 i 1/2 szklanki mąki pszennej (lub 75% pelnoziarnistej i 25% pszennej)
1/2 szklanki cukru
1 opakowanie cukru cynamonowego
1 szklanka mleka
2 jajka
50 ml miękkiego masła
płaska łyżeczka proszku do pieczenia
masło i bułka tarta do foremek
Scena 1
W dużej misce - banany rozgniatam widelce razem z cukrem cynamonowym, dodaję po jednym jajku każdorazowo miksując masę. Następnie dodaję miękkie masło.Wkręcam również pozostały cukier. W osobnej salaterce przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia przez sito.
Scena 2
Do masy bananowej dodaję po kilka łyżek mąki cały czas miksując na wolnych obrotach. Stopniowo dodaję również mleko, gdy masa gęstnieje, a robot ciężko pracuje. Masa powinna mieć konsystencję gęstej śmietany.
Scena 3
Foremkę muffinową natłuszczam masłem i oprószam bułką tartą, napełniam otworki do 3/4 wysokości. I piekę w temperaturze 180st. Czas ustawiam na 25 min i chodzę sprawdzać ciasto, w odstępach 5 minutowych).
Muffiny pełnoziarniste pieką się dłużej, wyjściowo zaczynam od 35 min. Rekordzistów piekarnik wydał po godzinie.
Ilość scen nie wskazuje tym razem na pracochłonność. Muffiny są banalne. Najdłużej wypada oczekiwanie na wydanie przez piekarnik!
Obsada
3 dojrzałe banany
2 i 1/2 szklanki mąki pszennej (lub 75% pelnoziarnistej i 25% pszennej)
1/2 szklanki cukru
1 opakowanie cukru cynamonowego
1 szklanka mleka
2 jajka
50 ml miękkiego masła
płaska łyżeczka proszku do pieczenia
masło i bułka tarta do foremek
Scena 1
W dużej misce - banany rozgniatam widelce razem z cukrem cynamonowym, dodaję po jednym jajku każdorazowo miksując masę. Następnie dodaję miękkie masło.Wkręcam również pozostały cukier. W osobnej salaterce przesiewam mąkę z proszkiem do pieczenia przez sito.
Scena 2
Do masy bananowej dodaję po kilka łyżek mąki cały czas miksując na wolnych obrotach. Stopniowo dodaję również mleko, gdy masa gęstnieje, a robot ciężko pracuje. Masa powinna mieć konsystencję gęstej śmietany.
Scena 3
Foremkę muffinową natłuszczam masłem i oprószam bułką tartą, napełniam otworki do 3/4 wysokości. I piekę w temperaturze 180st. Czas ustawiam na 25 min i chodzę sprawdzać ciasto, w odstępach 5 minutowych).
Muffiny pełnoziarniste pieką się dłużej, wyjściowo zaczynam od 35 min. Rekordzistów piekarnik wydał po godzinie.
sobota, 28 maja 2011
marynowany cytrusami łosoś
Prolog
Zainspirowana kwietniową weekendową audycją ddtv Ryby i owoce morza z grilla polecam marynatę a la Łapa&Sowa. Prostota i pychota!
Obsada:
1 filet z łososia
wyciśnięty sok z 2 pomarańczy
wyciśnięty sok z 2 cytryn
skórka z cytryny i pomarańczy
świeża kolendra
szczypta soli
szczypta cukru
Jednoaktówka:
Filet z łososia dzielę na małe porcje (filetuję mniejsze porcje, a la sashimi). Wyciskam sok z owoców (po 2 pomarańcze i cytryn) oraz ścieram skórkę z obu owoców wprost do salaterki z rybą. Dodaję posiekaną kolendrę (1,5 łyżki) oraz przyprawiam solą i cukrem. Odstawiam do lodówki na kwadrans.
Epilog
Marynowanego łososia podaję jako przystawka na grzance z ciemnego pieczywa wraz z białym winem.
Zainspirowana kwietniową weekendową audycją ddtv Ryby i owoce morza z grilla polecam marynatę a la Łapa&Sowa. Prostota i pychota!
Obsada:
1 filet z łososia
wyciśnięty sok z 2 pomarańczy
wyciśnięty sok z 2 cytryn
skórka z cytryny i pomarańczy
świeża kolendra
szczypta soli
szczypta cukru
Jednoaktówka:
Filet z łososia dzielę na małe porcje (filetuję mniejsze porcje, a la sashimi). Wyciskam sok z owoców (po 2 pomarańcze i cytryn) oraz ścieram skórkę z obu owoców wprost do salaterki z rybą. Dodaję posiekaną kolendrę (1,5 łyżki) oraz przyprawiam solą i cukrem. Odstawiam do lodówki na kwadrans.
Epilog
Marynowanego łososia podaję jako przystawka na grzance z ciemnego pieczywa wraz z białym winem.
czwartek, 26 maja 2011
Sezon na ślimaki
Prolog
Sezon na ślimak trwa u nas tylko w maju. Dałam isę namówić tacie i w zeszłym roku, zrobiłam je 3 razy. W ubiegłym roku danie robiłam tydzień (!!!), w tym zamknęłam się w trzech i pół dnia, dzieląc pracę na śluzowanie (24 - 48h) oraz gotowanie w wywarze, przygotowanie muszelek i finał. Efekt wart jest wysiłku.
Obsada:
min 100 ślimaków (zebranych własnoręcznie)
2 butelki octu spirytusowego
wywar: włoszczyzna, liście laurowe, ziela angielskie, zioła prowansalskie lub majeranek (wg uznania)
farsz maślany: 2 kostki masła, 2-3 ząbki czosnku, sól, 1/2 pęczka pietruszki
bułka tarta
białe pieczywo do podania
Akt 1
Ślimaki zbieram w lesie na mokradłach. Wybieram te w dużych muszlach. Myję jeszcze tego samego dnia pod bieżącą wodą, po czym wrzucam do garnka, zalewam wodą polewam butelką octu, który odśluzowuje ślimaki. Na garnek 5l / 0,5l octu. Odstawiam na 24h
w ciemne, chłodne miejsce.

Akt 2
Po upływie doby, zdejmuję drewnianą łyżką pianę wytworzoną na powierzchni garnka. Następnie moczę muszle ze ślimakami w kąpieli wodnej oraz płuczę dokładnie pod bieżącą wodą. Odkładam do czystego naczynia. Zagotowuję w dużych garnkach wodę i na wrzątek wrzucam muszle, które gotuję 1 godzinę na średnim ogniu. Po ugotowaniu ślimaki odcedzam, opłukuję lekko pod bieżącą wodą i studzę (wykładam na talerzach lub płaskich naczyniach).
Akt 3
Małym widelczykiem (lub wykałaczką) jeszcze z ciepłych muszli, wyjmuję ślimaki. Do tej czynności polecam rękawiczki chirurgiczne. Oddzielam tzw. nogę od reszty ślimaka nożem. Nóżki gotujemy 1h w wywarze. Puste muszelki gotuję ponownie przez minimum 0,5 godziny.

Scena 4
Tuż przed przygotowaniem, podgrzewam lekko nóżki w wywarze. Miękkie kostki masła ścieram na grubych oczkach tarki do jarzyn. W moździerzu rozcieram 2-3 ząbki czosnku z 2 łyżeczkami soli morskiej. Gdy się połączą dodaję do masła, całość rozcieram widelcem i dodaję posiekaną natkę pietruszki.

Scena 5
Czystą muszelkę faszeruję nóżkami (3,4szt) w taki sposób, że do pustej muszelki wkładam trochę przyprawionego masła, następne nóżki, górę zaklejam przyprawionym masłem i dociskam na talerzyku z tartą bułką.
Epilog
Sztuka po sztuce układam w żaroodpornym naczyniu bułką do góry. Wstawiam do piekarnika 200stC na 30 min. Podaję z grzankami z białego pieczywa (z tostera).
Obsada:
min 100 ślimaków (zebranych własnoręcznie)
2 butelki octu spirytusowego
wywar: włoszczyzna, liście laurowe, ziela angielskie, zioła prowansalskie lub majeranek (wg uznania)
farsz maślany: 2 kostki masła, 2-3 ząbki czosnku, sól, 1/2 pęczka pietruszki
bułka tarta
białe pieczywo do podania
Akt 1
Ślimaki zbieram w lesie na mokradłach. Wybieram te w dużych muszlach. Myję jeszcze tego samego dnia pod bieżącą wodą, po czym wrzucam do garnka, zalewam wodą polewam butelką octu, który odśluzowuje ślimaki. Na garnek 5l / 0,5l octu. Odstawiam na 24h
w ciemne, chłodne miejsce.
Akt 2
Po upływie doby, zdejmuję drewnianą łyżką pianę wytworzoną na powierzchni garnka. Następnie moczę muszle ze ślimakami w kąpieli wodnej oraz płuczę dokładnie pod bieżącą wodą. Odkładam do czystego naczynia. Zagotowuję w dużych garnkach wodę i na wrzątek wrzucam muszle, które gotuję 1 godzinę na średnim ogniu. Po ugotowaniu ślimaki odcedzam, opłukuję lekko pod bieżącą wodą i studzę (wykładam na talerzach lub płaskich naczyniach).
Akt 3
Małym widelczykiem (lub wykałaczką) jeszcze z ciepłych muszli, wyjmuję ślimaki. Do tej czynności polecam rękawiczki chirurgiczne. Oddzielam tzw. nogę od reszty ślimaka nożem. Nóżki gotujemy 1h w wywarze. Puste muszelki gotuję ponownie przez minimum 0,5 godziny.
Scena 4
Tuż przed przygotowaniem, podgrzewam lekko nóżki w wywarze. Miękkie kostki masła ścieram na grubych oczkach tarki do jarzyn. W moździerzu rozcieram 2-3 ząbki czosnku z 2 łyżeczkami soli morskiej. Gdy się połączą dodaję do masła, całość rozcieram widelcem i dodaję posiekaną natkę pietruszki.
Scena 5
Czystą muszelkę faszeruję nóżkami (3,4szt) w taki sposób, że do pustej muszelki wkładam trochę przyprawionego masła, następne nóżki, górę zaklejam przyprawionym masłem i dociskam na talerzyku z tartą bułką.
Epilog
Sztuka po sztuce układam w żaroodpornym naczyniu bułką do góry. Wstawiam do piekarnika 200stC na 30 min. Podaję z grzankami z białego pieczywa (z tostera).
poniedziałek, 23 maja 2011
kokardki w sosie pieczarkowo - serowym
Prolog
Prosty pomysł na obiad. Natchnienie pieczarkowe na wyjściu ze sklepu urozmaiciło sos serowy do makaronu. Danie bez boczku wypadło by biało, a takie już było..
Obsada:
500g makaronu (kokardki)
10 pieczarek
100g wędzonego boczku
2 ząbki czosnku
1 łyżka śmietany 36%
chlust mleka 3,2%
1 i 1/2 serka topionego
sól i pieprz
oliwa
parmezan
świeża bazylia
Scena 1
Prosty pomysł na obiad. Natchnienie pieczarkowe na wyjściu ze sklepu urozmaiciło sos serowy do makaronu. Danie bez boczku wypadło by biało, a takie już było..
Obsada:
500g makaronu (kokardki)
10 pieczarek
100g wędzonego boczku
2 ząbki czosnku
1 łyżka śmietany 36%
chlust mleka 3,2%
1 i 1/2 serka topionego
sól i pieprz
oliwa
parmezan
świeża bazylia
Scena 1
Na woku rozgrzewam oliwę i podsmażam pokrojone pieczarki. Gdy puszczają wodę, przyprawiam je solą
i pieprzem. Po ponownym podsmażeniu dodaję łyżkę śmietany. Całość przekładam do miski i miksuję blenderem.
i pieprzem. Po ponownym podsmażeniu dodaję łyżkę śmietany. Całość przekładam do miski i miksuję blenderem.
Scena 2
Na tej samej patelni podsmażam boczek i czosnek jednocześnie. Gdy boczek sie zrumieni, wyjmuję całość
z patelni.
z patelni.
Ponownie na pusty wok wykładam zmiksowane pieczarki, które podlewam mlekiem i mieszam do uzyskania gładkiej konsystencji. Gdy masa się połączy, dodaję rozdrobniony w rękach ser (małe kawałki szybciej się topią). W ostateczności sos ma gęstość śmietany.
Epilog
Ugotowane al dente kokardki łączę na patelni z sosem. Proporcje wyszły idealne na 500g makaronu. Na stół podaję boczek z czosnkiem, parmezan i bazylię w osobnych naczyniach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)